piątek, 10 lutego 2012

Gucci - Guilty

W moim odczuciu otwarcie Guilty jest owocowe. Dominuje brzoskwinia, która nie pachnie aż tak naturalnie, jak ta użyta w Badgley Mischka Signature. Perfumy są z lekka kwaskowe, cytrusowe, wraz z postępem czasu (a właściwie bardzo szybko) ukwiecają się i stają się ostre, co niekoniecznie jest zasługą pieprzu. Na przełomie głowy i serca robi się miałki zlepek owoców, wazonu pełnego różnych kwiatów (głównie czuję bez), paczuli i odrobiny orientalnego charakteru. Im dalej, tym nieco lepiej.

Generalnie nie można powiedzieć, że Gucci Guilty jest złym zapachem, ale perfumy mogłyby być sprzedawane pod jakąkolwiek inną marką, bo jest to kolejny, kwiatowo - owocowo - orientalny zapach, jakich pełno stoi już na półkach perfumerii. Dzięki aktywnie prowadzonej kampanii marketingowej, Guilty dobrze się sprzedaje i nadal będzie się sprzedawać, bo nie jest zły, choć wtórny i bez większego wysiłku w tej i niższej cenie znajdzie się jeszcze lepsze propozycje. Kto choć trochę zagłębia się w świat zapachów, a wizyty w perfumerii nie ogranicza do wzięcia z półki pierwszego promowanego zapachu, ten poczuje deja vu i kompozycja Guilty nie spełni jego oczekiwań, bo zwyczajnie nie ma w nim nic, czego już byśmy nie znali.

Guilty z pewnością nie trafi do kanonu klasyków, bo jest na tyle wtórny, że za jego produkcją mało kto zatęskni, a i bez problemu znajdzie się dla niego zamiennik. Nosi się go dobrze, tzn. nie to żebym ja sam go nosił :), ale pod względem trwałości i lotności bije na głowę wersję męską i wiele innych perfum damskich, choć ma koncentrację zaledwie wody toaletowej. Czy jest wart swojej ceny? Około 250 zł za największy flakonik to przesada, bo kupujemy coś, co pod inną marką dostaniemy za połowę tej kwoty. Cóż, płaci się za markę Gucci i marketing, który napędza sprzedaż tego dzieła i tak koło się kręci. Na całe szczęście zapach trzyma poziom jeśli chodzi o parametry techniczne, przynajmniej po zakupie pod wpływem wszechobecnej promocji nikt nie poczuje się oszukany.

+ kompozycja zapachowa sama w sobie jest całkiem dobra i zdecydowanie może się podobać
- jakość niewspółmierna do ceny
- to wszystko już było

Trwałość: 
test 1: 7,5 h
test 2: 9,5 h
test 3: 9 h

Lotność: 4/5



Gucci - Guilty
Rok wprowadzenia: 2010
Dla... kobiet bardziej lubiących "letnie" perfumy kwiatowe, niż orientalne
Nuty zapachowe: głowa: mandarynka, różowy pieprz; serce: geranium, lilia, brzoskwinia; baza: paczula, ambra
Nuty zapachowe (moja interpretacja): brzoskwinia, kwasek cytrynowy, bez, wazon kwiatów, szczypta pieprzu, paczula
Moja ocena: a niech ma 7,5/10, zapach jest dobry, trwały, lotny, ale to już było i taniej i lepiej...

4 komentarze:

  1. chetnie bym wypróbowała - lubię Gucciego

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przetestować te perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Guilty, zużyłam już kilka próbek tego zapachu. Zapach kojarzy się ze złotem, luksusem, przepychem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gucci ma to do siebie, że nie produkuje słabych perfum. Wszystkie perfumy są bardzo dobre i wyróżniają się wyrazistym zapachem.

    OdpowiedzUsuń